niedziela, 9 października 2016

1. Jakie gesty lub słowa są dla Ciebie typowe?

Myślę, że ciężko jest odpowiedzieć samej sobie na to pytanie. Łatwiej byłoby je zadać zapewne osobom postronnym. Wydaje mi się że człowiekowi nie łatwo jest zauważyć takie rzeczy. Mimo to - jako że jestem tancerką - to być może moje ruchy, bądź też gesty mogą być w pewien sposób specyficzne. Jak mniemam podczas rozmowy z innymi - używam dość sporo gestykulacji dłoni, rąk. Jak też usłyszałam kiedyś na zajęciach z autoprezentacji - sporo się ruszam podczas moich wypowiedzi. Z kolei moje dłonie wykonują lekkie i płynne ruchy. 
Przechodząc do tematu typowych dla mnie słów. Nie zauważyłam abym używała szczególnie często konkretnych słów. Jednak w rozmowie z innymi staram się używać raczej tych pozytywnych, niż negatywnych wyrazów. Lubię gdy ludzie w mojej obecności czują się dobrze i swobodnie dlatego też próbuję zbyt wiele nie narzekać i nie używać negatywnie brzmiących słów. Choć pewnie bywa różnie.

2. W jaki sposób zwykle dbasz o swoje ciało \ o swój wygląd?

Ciało dla mnie jest ważnym elementem mojego życia. Wręcz można powiedzieć częściowo że składa się ono na moją pracę. Na co dzień jestem tancerką i wiele godzin tygodniowo poświęcam na treningi. Z dnia na dzień wyznaczam sobie różnorodne cele związane z ciałem. Od dążenia do tego, aby pewne ruchy w moim ciele wyglądały tak jak bym chciała, do stawiania sobie wyzwań w postaci nowych figur, czy też czasami akrobacji. Do tego potrzeba wiele pracy nad własnym ciałem, ale także dbałości o nie. A więc poza tańcem, niemal każdego dnia dbam również o swoje mięśnie, siłę, a także elastyczność. Co składa się później na jakość wykonywanego przeze mnie ruchu. Staram się również w miarę możliwości jak najczęściej szkolić się od innych osób, aby jeszcze lepiej wiedzieć w jaki sposób dbać o swoje ciało, aby uniknąć kontuzji, a także aby wszystkie wykonywane przeze mnie czynności były bezpieczne.

3. Z jakiego powodu ostatnio płakałaś lub śmiałaś się?

To pytanie uważam za trudne. Nie przepadam za tym aby tak bardzo się przed kimś uzewnętrzniać. Śmieję się dość często. Czasami nawet nie pamiętam z czego. Otaczam się ludźmi wesołymi, którzy pozytywnie wpływają na moją osobę. Sama także staram się być raczej w miarę możliwości pozytywnym człowiekiem. Śmiech towarzyszy mojemu życiu naprawdę często. Lubię się śmiać. Kiedyś zdarzyło mi się zacząć śmiać tak mocno, że nie mogłam tego opanować przez dobre dziesięć minut.

4. Jakiego rodzaju duchową aktywność codziennie podejmujesz?

Codziennie tańczę. Uważam to za duchową aktywność. Sądzę że poprzez taniec wyzbywam się negatywnych emocji, a nawet myśli. W ciele wzrasta poziom endorfin, co z kolei łączy się z hormonem szczęścia. Jest to moja największa pasja. Myślę, że dzięki codziennej pracy nad samym sobą staje się lepszym człowiekiem. Taniec uczy cierpliwości, pokory, sumienności, pracy z innym człowiekiem, podejścia do osób nie raz zupełnie innych niż my sami, zrozumienia, wrażliwości. Pomaga człowiekowi kochać życie, zaakceptować samego siebie. A co jeszcze lepsze - poprzez taniec można także pomóc innym osobom. Chociażby pod kątem patrzenia na samego siebie. Ruch taneczny zdecydowanie jest w stanie wzmocnić poczucie samoakceptacji, a także samooceny u tańczących.

5. Jaką książkę ostatnio przeczytałaś?

Od pewnego czasu jestem w trakcie czytania książki "Obudź w sobie olbrzyma". Jest to dzieło Anthonego Robbinsa. Choćbym chciała przeczytać ją na raz - to postanowiłam sobie pomału czytać rozdział po rozdziale i na spokojnie każdy z nich analizować, przemyśleć. Książka ta w głównej mierze jest motywacyjna. Jednak nie wydaje się być książką typową dla tego rodzaju dzieł. Porusza wiele aspektów życia i tematów. Otworzyła mi oczy na kilka spraw, z pozoru mało istotnych, a jak się okazuje bardzo ważnych. Pomimo dość kiczowatej okładki - zawartość książki jest godna polecenia.

6. W jakiego rodzaju działaniach jesteś najbardziej kreatywna?

Być może będę monotematyczna. Jednak uważam że dziedzina jaką jest taniec - to mój tak zwany konik. W tej aktywności potrafię wykazać się największą kreatywnością, jak sądzę. Kolejną rzeczą jest przerabianie ubrań. Czasami znajdę jakąś inspirację w internecie, na ulicy, pokazach tanecznych i w wielu innych miejscach. Czasami przyjdzie mi do głowy coś "samo". Wtedy biorę nitkę, igłę i nożyczki i działam. Czasami wystarczają same nożyczki. Nie poświęcam na tą czynność jednak zbyt wiele czasu z mojego życia. Działa to raczej na zasadzie przypływu fali weny i chęci.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz